Sopot Festiwal 2007

wrzesień 2, 2007

Sopot 2007


Czy betanki chcą popełnić zbiorowe samobójstwo?

czerwiec 18, 2007

Śledztwo w sprawie zbuntowanych sióstr betanek z Kazimierza Dolnego rozszerza się o zarzut podżegania do samobójstwa - potwierdza prokuratura w Lublinie. Postępowanie wszczęto po publikacji “Faktu”, który ujawnił, że rodziny wyrzuconych z Kościoła zakonnic dostały od nich zatrważające listy. Kobiety żegnają się z bliskimi i zapowiadają “przejście z ciemności do światła”.

“Moja córeczka pisze, że nadszedł czas próby i ma zamiar przejść na stronę światła. Co to wszystko znaczy? Jestem przerażona! Boję się, że ona chce sobie odebrać życie! Kiedy wreszcie ten koszmar się skończy?” - powiedziała “Faktowi” 54-letnia Janina K., która już kilkakrotnie próbowała wyciągnąć swoją córkę, 26-letnią Annę z Kazimierza. Niestety, bez powodzenia. Doszło do tego, że dziewczyna przestała z nią rozmawiać.

samobójstwa

Podobnie jest z innymi. Niemal wszystkie okupujące klasztor kobiety zerwały kontakty ze swoimi bliskimi. Zamieniły budynki przy ul. Puławskiej w prawdziwą fortecę. Pozastawiały meblami okna, zabiły deskami furtę wejściową, szczyt potężnego muru okalającego zakon wysmarowały lepkim mazidłem i obsypały potłuczonym szkłem. Przez cały czas trzymają wartę. Śmiałków, którzy zbliżą się za bardzo, polewają z okien wodą - napisał “Fakt”.

Byłe betanki boją się rychłej eksmisji, bo Sąd Rejonowy w Puławach nakazał już 49 z nich natychmiastowe opuszczenie budynków. Wyroki są prawomocne, ale buntowniczki nie przejmują się nimi. Komornik jeszcze nie pojawił się w Kazimierzu, bo czeka na zakończenie wszystkich spraw o eksmisję. A do rozpatrzenia pozostało jeszcze tylko 17. Zaplanowana je na 27 czerwca. Tego dnia rozpatrywany będzie też przypadek Jadwigi L., przywódczyni buntowniczek.

Żadna z byłych zakonnic nie pojawiła się w sądzie. Wszystkie wyroki zapadały zaocznie, ale mają klauzulę natychmiastowej wykonalności. 27 czerwca po południu byłe zakonnice powinny opuścić nielegalnie zajmowaną siedzibę. Najwyraźniej postanowiły jednak, że żywcem ich nikt nie weźmie - napisał “Fakt”. “Te kobiety są przypierane do muru od wielu miesięcy, a osaczony człowiek traci kontrolę i zaczyna panikować. Wtedy może dojść do tragedii” - ostrzegła psycholog Ewa Woydyłło.

Od wielu tygodni nie mają prądu, gazu. Prawie nie opuszczają budynków. Nocami zbierają warzywa z przyklasztornego ogródka. Żywią się nimi i tym, co dostarczą im pod bramy najwierniejsi zwolennicy.

Widząc, że po dobroci niczego nie da się osiągnąć, prawowite właścicielki klasztoru, czyli betanki z Lublina, muszą wspomóc się komornikiem. Prawdopodobnie będą mu musieli towarzyszyć policyjni antyterroryści. Jest jasne, że buntowniczki są gotowe na wszystko, by więc zapobiec tragedii trzeba będzie działać szybko i skutecznie. A w tym mogą pomóc właśnie doskonale wyszkoleni policjanci.


12-latka popełniła samobójstwo

maj 12, 2007

Tragedia w Bytomiu. 12-letnia dziewczynka popełniła samobójstwo, najprawdopodobniej z powodu matki i siostry, które nadużywały alkoholu.
Jak powiedział Jacek Pytel ze śląskiej policji, zwłoki dziecka znalazł jeden z uczestników libacji alkoholowej, która odbywała się w mieszkaniu. Pytel dodał, że do mieszkania często wzywana była na interwencje policja. Dokładne okoliczności samobójstwa dziewczynki bada bytomska policja.

Zdaniem profesor psychologii Katarzyny Popiołek dziewczynka, która i tak w tym wieku była z pewnością bardzo wrażliwa, dodatkowo musiała czuć się bardzo osamotniona. Jak podkreśliła, trzeba uważnie rozglądać się, czy gdzieś koło nas nie ma takiej osoby i czy nie dałoby się jej pomóc, by uniknąć podobnych tragedii.


Henryk Blida wytoczy ABW proces

kwiecień 28, 2007

Mąż byłej minister Barbary Blidy wytacza proces funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dowiedziała się “Rzeczpospolita”. W piątek doszło do konfrontacji między Henrykiem Blidą a oficer, która miała pilnować jego żony.

Henryk Blida uważa, że ABW popełniła błędy, przez które zginęła jego żona. Gazeta dowiedziała się, że wynajął adwokata Leszka Piotrowskiego, by wytoczyć Agencji sprawę z powództwa cywilnego i proces karny.

- ABW zastosowała skandaliczne metody - mówi “Rzeczpospolitej” Piotrowski. Potwierdza, że Henryk Blida zlecił mu prowadzenie sprawy.

“Funkcjonariuszka zgodziła się nie towarzyszyć Blidzie w łazience”

W piątek Zbigniew Wassermann powiedział, że funkcjonariusze biorący udział w zatrzymaniu wyrazili zgodę nie tylko na skorzystanie z łazienki, ale również na telefon do adwokata.

Według ministra, funkcjonariuszka ABW uległa prośbie Blidy, by nie towarzyszyła jej bezpośrednio w łazience. - Ona pozostawiła Blidę przy otwartych drzwiach do łazienki i wyszła na korytarz - powiedział minister. Wtedy padł strzał. Zdaniem Wassermanna, są tez zastrzeżenia co do planu całej akcji.

- W piątek powinna się odbyć konfrontacja między mężem Barbary Blidy a funkcjonariuszką ABW - powiedział Wassermann. Minister zapowiedział, że do odpowiedzialności dyscyplinarnej zostaną pociągnięci funkcjonariusze, którzy byli w domu Blidy oraz ich zwierzchników z katowickiej delegatury ABW.


Volkswagen ma problem z samobójcami

kwiecień 12, 2007

Volkswagen zrezygnował z emisji 30-sekundowego spotu, przedstawiającego mężczyznę probującego popełnić samobójstwo.

Przeciwko filmowi “Jumper” zaprotestowały m.in. amerykańskie organizacje Suicide Prevention Action Network i National Alliance on Mental Illness. Prezentuje on mężczyznę, który stoi na dachu budynku z zamiarem popełnienia samobójstwa. Rezygnuje, kiedy dowiaduje się, że Volkswagen ma w ofercie trzy modele samochodów w cenie poniżej 17 tys. dolarów. Więcej na ten temat + link do filmu (który w każdej chwili może zniknąć z YouTube, ma o to zadbać dział PR Volkswagena)


Kierowca detonuje ładunek wybuchowy pod restauracją, mimo to samochód na zewnątrz nie ulega zniszczeniu. Film kończyło aktualne wówczas hasło kampanii reklamowej Volkswagena “Small but though“.