Religijna mafia, która chce pieniędzy

kwiecień 10, 2007

To religijna mafia - tak scjentologów nazywa Dominikański Ośrodek Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach. Dominikanie zarzucają im, że stosują metody sprzeczne z prawem - szantaże, kłamstwa i przemoc psychiczną. A wszystko po to, by zdobyć pieniądze. I tak działają od lat 50., gdy powstała scjentologia.
Przeczytaj resztę tego wpisu »


Groźna sekta scjentologów działa w Polsce

kwiecień 10, 2007

Scjentolodzy, sekta oskarżana o pranie mózgów, wyłudzanie pieniędzy i przenikanie do struktur władzy, działają bez przeszkód w Polsce. DZIENNIK odnalazł w Warszawie miejsce, gdzie szkoli się i werbuje nowych członków. Służby, które powinny monitorować sektę, nie robią nic.

Wiem z całą pewnością, że scjentolodzy działają już w Polsce, bo w ramach prowokacji dziennikarskiej brałem udział przez jakiś czas w ich szkoleniach. Otwarcie polskiej misji nadzoruje zwierzchniczka oddziału w Salzburgu Anke Schubotz. W lutym w tym celu wizytowała Warszawę. Wydawała polecenia, jak ma wyglądać oficjalna inauguracja działalności scjentologów w Polsce.
Przeczytaj resztę tego wpisu »


“Nie” samobójstwom w reklamach

kwiecień 2, 2007

W ciągu zaledwie miesiąca w amerykańskich stacjach telewizyjnych pojawiły się cztery reklamy wykorzystujące motyw samobójstwa. Spotkały się one z ostrą krytyką. Ich przeciwnicy przekonują, że samobójstwo, nawet pokazane na tle lekkiej, wręcz żartobliwej narracji, to nie żart.

Przeczytaj resztę tego wpisu »


13-latka z Kłodzka zabiła się miesiąc po zaginięciu

marzec 14, 2007

13-letnia Marta z Kłodzka popełniła samobójstwo trzy tygodnie po tym, jak zaginęła - takie są nieoficjalne wnioski z sekcji zwłok dziewczynki. Co robiła od chwili, gdy wyszła z domu, gdzie była i z kim - tego na razie nie wiadomo.

Policja i prokuratura twierdzą, że za wcześnie na komentowanie wyników sekcji zwłok. Ale - według informacji Polskiego Radia Wrocław - wykazała ona, że Marta popełniła samobójstwo dopiero trzy tygodnie po zgłoszeniu zaginięcia. Co się z nią działo przed śmiercią - tego nie wiadomo.

Wiszące na drzewie ciało Marty odnalazł rolnik ze wsi Stary Wielisław niedaleko Polanicy Zdroju (Dolny Śląsk). Początkowo śledczy myśleli, że nastolatka powiesiła się niedługo po tym, jak rodzice zgłosili policji zaginięcie córki. Okazało się jednak, że byli w błędzie. Teraz spróbują ustalić, gdzie i z kim Marta przebywała przez ostatni miesiąc swojego życia.

Dziewczynka wyszła z domu w sobotę 3 lutego. Była godz. 16.00. Gdy nie wróciła do wieczora, jej rodzice zaalarmowali mundurowych. Na poszukiwania Marty niemal natychmiast wyruszyło 200 policjantów i strażaków. Potem dołączyli do nich żołnierze.

Rodzice nastolatki odchodzili od zmysłów. Okazało się bowiem, że chwilę przed wyjściem z domu Marta pozostawiła na swoim internetowym blogu “list do Boga”. Napisała w nim, że życie nie ma sensu i chce się zabić.

W pierwszym etapie akcji Kłodzko podzielone zostało na sektory. Każdy z nich został dokładnie przeszukany. Śmigłowiec z kamerą termowizyjną przeczesał okoliczne lasy, a płetwonurkowie sprawdzili zbiorniki wodne, nawet w odległości kilku kilometrów od Kłodzka. Poszukiwania zakończyły się 7 lutego.


Nastolatek chciał się powiesić

marzec 6, 2007

Policyjny patrol zapobiegł samobójstwu 16-latka z Kostrzyna.
W poniedziałek nad ranem chłopak próbował się powiesić w miejskim parku. Anonimową informację, że na terenie parku młody chłopak zamierza popełnić samobójstwo, policja otrzymała w poniedziałek po godz. 4.15. Jak ustalono, prawdopodobnie dzwonił niedoszły samobójca. Na miejsce wysłano znajdujący się najbliżej mieszany patrol złożony z sokisty i policjanta. Po kilku minutach funkcjonariusze odnaleźli nastolatka wiszącego na drzewie. Leżał pod nim przewrócony kosz na śmieci. - Funkcjonariusze odcięli chłopaka i rozpoczęli reanimację. Okazała się skuteczna. Chłopak zaczął oddychać, po paru minutach karetka pogotowia zabrała go do szpitala. Jego życiu nic już nie zagraża. Dostał tam środki uspokajające, na razie pozostanie na obserwacji - mówi rzecznik gorzowskiej policji Sławomir Konieczny. Co było przyczyną próby samobójczej? Prawdopodobnie problemy osobiste. Policja ustaliła, że chłopak miał kłopoty w szkole. Inna rozważana wersja to zawód miłosny. - Niestety, to nie jest odosobniony przypadek. Tylko w ubiegłym roku na terenie naszego powiatu samobójstwo próbowało popełnić kilkunastu nastolatków - mówi Konieczny.