12-latka popełniła samobójstwo

maj 12, 2007

Tragedia w Bytomiu. 12-letnia dziewczynka popełniła samobójstwo, najprawdopodobniej z powodu matki i siostry, które nadużywały alkoholu.
Jak powiedział Jacek Pytel ze śląskiej policji, zwłoki dziecka znalazł jeden z uczestników libacji alkoholowej, która odbywała się w mieszkaniu. Pytel dodał, że do mieszkania często wzywana była na interwencje policja. Dokładne okoliczności samobójstwa dziewczynki bada bytomska policja.

Zdaniem profesor psychologii Katarzyny Popiołek dziewczynka, która i tak w tym wieku była z pewnością bardzo wrażliwa, dodatkowo musiała czuć się bardzo osamotniona. Jak podkreśliła, trzeba uważnie rozglądać się, czy gdzieś koło nas nie ma takiej osoby i czy nie dałoby się jej pomóc, by uniknąć podobnych tragedii.


Henryk Blida wytoczy ABW proces

kwiecień 28, 2007

Mąż byłej minister Barbary Blidy wytacza proces funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dowiedziała się “Rzeczpospolita”. W piątek doszło do konfrontacji między Henrykiem Blidą a oficer, która miała pilnować jego żony.

Henryk Blida uważa, że ABW popełniła błędy, przez które zginęła jego żona. Gazeta dowiedziała się, że wynajął adwokata Leszka Piotrowskiego, by wytoczyć Agencji sprawę z powództwa cywilnego i proces karny.

- ABW zastosowała skandaliczne metody - mówi “Rzeczpospolitej” Piotrowski. Potwierdza, że Henryk Blida zlecił mu prowadzenie sprawy.

“Funkcjonariuszka zgodziła się nie towarzyszyć Blidzie w łazience”

W piątek Zbigniew Wassermann powiedział, że funkcjonariusze biorący udział w zatrzymaniu wyrazili zgodę nie tylko na skorzystanie z łazienki, ale również na telefon do adwokata.

Według ministra, funkcjonariuszka ABW uległa prośbie Blidy, by nie towarzyszyła jej bezpośrednio w łazience. - Ona pozostawiła Blidę przy otwartych drzwiach do łazienki i wyszła na korytarz - powiedział minister. Wtedy padł strzał. Zdaniem Wassermanna, są tez zastrzeżenia co do planu całej akcji.

- W piątek powinna się odbyć konfrontacja między mężem Barbary Blidy a funkcjonariuszką ABW - powiedział Wassermann. Minister zapowiedział, że do odpowiedzialności dyscyplinarnej zostaną pociągnięci funkcjonariusze, którzy byli w domu Blidy oraz ich zwierzchników z katowickiej delegatury ABW.


“Nie” samobójstwom w reklamach

kwiecień 2, 2007

W ciągu zaledwie miesiąca w amerykańskich stacjach telewizyjnych pojawiły się cztery reklamy wykorzystujące motyw samobójstwa. Spotkały się one z ostrą krytyką. Ich przeciwnicy przekonują, że samobójstwo, nawet pokazane na tle lekkiej, wręcz żartobliwej narracji, to nie żart.

Przeczytaj resztę tego wpisu »


Nastolatek chciał się powiesić

marzec 6, 2007

Policyjny patrol zapobiegł samobójstwu 16-latka z Kostrzyna.
W poniedziałek nad ranem chłopak próbował się powiesić w miejskim parku. Anonimową informację, że na terenie parku młody chłopak zamierza popełnić samobójstwo, policja otrzymała w poniedziałek po godz. 4.15. Jak ustalono, prawdopodobnie dzwonił niedoszły samobójca. Na miejsce wysłano znajdujący się najbliżej mieszany patrol złożony z sokisty i policjanta. Po kilku minutach funkcjonariusze odnaleźli nastolatka wiszącego na drzewie. Leżał pod nim przewrócony kosz na śmieci. - Funkcjonariusze odcięli chłopaka i rozpoczęli reanimację. Okazała się skuteczna. Chłopak zaczął oddychać, po paru minutach karetka pogotowia zabrała go do szpitala. Jego życiu nic już nie zagraża. Dostał tam środki uspokajające, na razie pozostanie na obserwacji - mówi rzecznik gorzowskiej policji Sławomir Konieczny. Co było przyczyną próby samobójczej? Prawdopodobnie problemy osobiste. Policja ustaliła, że chłopak miał kłopoty w szkole. Inna rozważana wersja to zawód miłosny. - Niestety, to nie jest odosobniony przypadek. Tylko w ubiegłym roku na terenie naszego powiatu samobójstwo próbowało popełnić kilkunastu nastolatków - mówi Konieczny.


Policjanci uratowali nastolatka przed samobójstwem

marzec 6, 2007

Policjanci zapobiegli samobójstwu 16- letniego mieszkańca Kostrzyna nad Odrą (Lubuskie). Chłopak próbował się powiesić. Ratunek przyszedł w ostatniej chwili; nastolatka odwieziono do szpitala - poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp. Sławomir Konieczny.
W poniedziałek rano policja otrzymała anonimową informację, że w jednym z parków w Kostrzynie samobójstwo zamierza popełnić młody chłopiec. Na miejsce udał się patrol złożony z sokisty i policjanta. Funkcjonariusze znaleźli wiszącego na drzewie nastolatka, pod nim leżał przewrócony śmietnik. “Natychmiast odcięli nastolatka, rozpoczęli reanimację i wezwali pomoc. Chłopca odwieziono do szpitala. Jego życie nie jest zagrożone” - powiedział Konieczny.

Nastolatek prawdopodobnie miał problemy osobiste. Niewykluczone, że chodziło o kłótnię z dziewczyną.