Dręczyciele 14-latki są zdemoralizowani
“Wysoki stopień demoralizacji” - tak biegli psychologowie napisali o gimnazjalistach, którzy w klasie molestowali 14-letnią Anię, udawali, że ją gwałcą i nagrali to telefonem. Dziś na sali sądowej, słuchając zeznań świadków, zemdlał ojciec jednego z uczniów.
Jutro sąd zdecyduje, czy gimnazjaliści, przez których powiesiła się 14-letnia Ania, wyjdą na wolność. Ale biorąc pod uwagę dotychczasową surowość sędzi, bardzo prawdopodobne jest, że zostaną za kratami. Tym bardziej że obciąża ich opinia psychologów.
Biegli uznali, że tylko jeden gimnazjalista ma szansę na poprawę. Najpewniej dostanie dozór kuratora, a pozostali zostaną w schronisku. Dwaj najwięksi prowodyrzy wykazują “wysoki stopień demoralizacji” - stwierdzili psychologowie. Dlatego ostatnie tłumaczenia obrońców uczniów, że chłopcy nie molestowali Ani, a na komórkę nagrali “zwykłe końskie zaloty”, wydają się trochę nie na miejscu.
Ta druzgocąca opinia załamała rodziców gimnazjalistów. Na dzisiejszej rozprawie zasłabł ojciec jednego z nich. Zabrało go pogotowie, ale w szpitalu okazało się, że nic mu nie jest. “Myślę, że to po prostu nerwy” - bagatelizował obrońca Donat Paliszewski.[gazeta.pl]


wrzesień 22, 2007 @ 8:34 pm
goń się dziwko
kwiecień 17, 2008 @ 11:48 przed południem
@gfdg: Podły, zboczony skurwysynu, zastanowiłeś się kim jest twoja zawszona matka? Ona na pewno jest wredną kurwą skoro wydała taki pomiot jakim jesteś.